07.03.2009, 14:06
Ania_M napisał(a):A co w tym złego? Można powiedzieć, że czyta się Czesława, można powiedzieć, że czyta się Czesława Miłosza, można powiedzieć, że czyta się Miłosza.
Można powiedzieć, że słucha się Marka, Marka Knopflera lub Knopflera...
W szkole mówi się o zastęstwach z Arletą Iksińską, Iksińską lub Arletą...
Nie rozumiem Twojej irytacji, naprawdę... I w tym wypadku przyznam rację Filipowi.
"Mówi się"? Zależy kto.
Ja nie czytam Czesława, Adama, Marka, Tadeusza, Doroty i Juliusza tylko Miłosza, Mickiewicza, Hłaskę, Różewicza, Masłowską i Słowackiego.
Przecież nie zabraniam Wam tak mówić - pozwólcie mi jednak mieć własne zdanie.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

