Moim celem nie było wkurzenie kogoś- w tym przypadku Ani. Nie czerpie satysfakcji z denerwowania kogoś. Jesli ktoś się czuje obrazony lub tak czy inaczej odbiera moje słowa, to niech wie, że nie należe do agresywnych osób. Celowo nie prowokuje. W ogole nie prowokuje. Prawda jest taka, że wyrażałem tylko moje zdanie na temat podejscia forumowiczów do całego projektu DVD. Komentowałem w swoim specyficznym stylu (może nie każdy go dobrze odczytuje) reakcje niektórych uzytkowników na działalność twórczą innych użytkowników. Czy wszystko zawsze musi się każdemu podobac? Czy jak cos się nie podoba komuś, to ta osoba musi być zaraz napietnowana? Jak zobaczyłem rekacje niektórych osób, to przyznam szczerze, troche mnie rozśmieszyły. Dostrzegam zbyt duzo patosu wkładanego nie tam gdzie trzeba.Potem dyskusja schodzi na naprawdę infantylny poziom, a ja- taki już jestem (pretensje do moich rodziców i kolegów z podwórka), brnę dalej w tym poziomie, chociaż powinienem uciąć dyskusje, jesli dyskutować się nie da. A kolejne komentarze raczej mnie prowokują. do kolejnego postu..i tak powstaje w rezultacie łańcuch niezbyt sympatycznych wypowiedzi. Numitor ma rację, zbyt skupiliście się na mojej formie, a nie na treści. Do tego zbyt personalnie niektórzy podeszli do moich słów. Ale pamiętać trzeba, że nikt nie ma monopolu na rację. Usuwanie postów, byłoby tak jak już to zostało napisane- nadużyciem.
Nikogo do jakichkolwiek działań nie chce zniechęcać, jak już mogę podać pod wątpliwość cel. Przyznam się, że nie spodziewałem się takiej reakcji. Należe raczej do czytających użytkowników, ostatnio stwierdziłem, że może sam wezmę udział w dyskusji, ale jesli to wiąże się z taka reakcją na tym forum, to lepiej nabrac wody w usta i wrócić do pozycji czytajacej...zdanie nalezy zachować dla siebie. A jak chce się wypowiedzieć, to może się to skończyć usunięciem poszczególnych postów...szkoda, bo inna jest chyba idea FORUM
Nikogo do jakichkolwiek działań nie chce zniechęcać, jak już mogę podać pod wątpliwość cel. Przyznam się, że nie spodziewałem się takiej reakcji. Należe raczej do czytających użytkowników, ostatnio stwierdziłem, że może sam wezmę udział w dyskusji, ale jesli to wiąże się z taka reakcją na tym forum, to lepiej nabrac wody w usta i wrócić do pozycji czytajacej...zdanie nalezy zachować dla siebie. A jak chce się wypowiedzieć, to może się to skończyć usunięciem poszczególnych postów...szkoda, bo inna jest chyba idea FORUM

