02.02.2009, 16:26
Ania_M napisał(a):Irytuje mnie określenie "kółko wzajemnej adoracji"
Mnie również. Figura retoryczna stosowana z braku argumentów. Ogarnijcie się, chłopaki
I mniej cynizmu, czy też zgorzknienia.edit: a w temacie: stanowczo tu za dużo emocji, po obu stronach. Uważam, że można krytykować tak, aby krytykowana osoba nie tylko nie poczuła się urażona, ale nawet poczuła się wdzięczna. Ktoś może zadać pytanie: po co? Na to nie mam odpowiedzi. Ja tak wolę po prostu. Można też reagować na krytykę spokojnie, ale tak, aby krytykantowi poszło w pięty
Tu chyba nie będzie pytania "po co".W sumie to wyszła mi ciekawa konkluzja na temat ludzkiej natury, z tym "po co"

----------------
Słucham właśnie: RAMMSTEIN - SEHNSUCHT
via FoxyTunes

