15.12.2008, 22:10
Ależ oczywiście. "Znamy się" już 17 lat.
...
Mark dzwoni czasem i mówi żebym wdepnął do niego jak będę w Londynie.
Wiesz, na pogaduchy przy kubku PG Tips (chociaż akurat wolę naszą Sagę...)
o gitarach, motocyklach itp. Takie tam...męskie tematy...
W zeszłym tygodniu naprzykład robiliśmy razem zakupy świateczne łażąc po West Endzie. Nie pisałem o tym? Och, ta skleroza...
...
Mark dzwoni czasem i mówi żebym wdepnął do niego jak będę w Londynie.
Wiesz, na pogaduchy przy kubku PG Tips (chociaż akurat wolę naszą Sagę...)
o gitarach, motocyklach itp. Takie tam...męskie tematy...
W zeszłym tygodniu naprzykład robiliśmy razem zakupy świateczne łażąc po West Endzie. Nie pisałem o tym? Och, ta skleroza...

