13.11.2008, 21:58
Nie zgodze sie ze sukces artystyczny idzie zawsze w parze z komercyjnym. Jest mnostwo Artystow, ktorzy w ogole nie wydaja plyt tudziez dla bardzo ograniczonego grona, a niewatpliwie ich tworczosc zasluguje na miano sukcesu. Ot, chocby swiatek art-rockowy czy rzesze jazzmanow/bluesmanow.
Jeszcze bardziej nie moge sie zgodzic z Filipem co do OES. Jakkolwiek bysmy zdefiniowali komercje, OES IMO sie do niej zalicza najmniej ze wszystkich krazkow DS. Ze wydane pod komercyjnym szyldem? Gdyby mial to byc krazek komercyjny Mark mogl z powodzeniem nagrac cos w starym stylu (a la plyty ACDC, ktore, acz swietne, sa dla mnie typowym przykladem odgrzewania kotletow) a nie uderzac w tony folkowo-bluesowe, zdecydowanie nie utozsamiane (w latach 80/90) z DS. Chyba ze sugerujesz FIlipie ze szyld posluzyl za wabik. Hmm, czy wabik aby wystarczy aby sprzedac TYLE plyt? Klasa Panie dziejku, klasa!
Moim zdaniem wszystko zalezy od tego, jak zdefiniujemy termin "komercja". Jesli zalozyc, ze wszystko co sie sprzedaje jest komercyjne, to jak najbardziej Mark odniosl sukces komercyjny. Tak samo jak kazdy artysta, ktorego krazki mozna znalezc na polce w empiku tudziez zobaczyc live. Jesli natomiast obarczamy komercje scisle pejoratywnym wydzwiekiem, utozsamiajac ja z popoularnym kiczem przeznaczonym dla mas, o niklej wartosci muzyczno-lirycznej (czy ogolnie artystycznej), to nie mysle zeby DS/MK taki sukces odnioslo. No moze DS troche w swoich latach swietnosci.... ale MK? A spytajcie 10 przypadkowych przechodniow zeby wymienil 3 utwory MK a potem wybranego zespolu wg Was "komercyjnego".
Jeszcze bardziej nie moge sie zgodzic z Filipem co do OES. Jakkolwiek bysmy zdefiniowali komercje, OES IMO sie do niej zalicza najmniej ze wszystkich krazkow DS. Ze wydane pod komercyjnym szyldem? Gdyby mial to byc krazek komercyjny Mark mogl z powodzeniem nagrac cos w starym stylu (a la plyty ACDC, ktore, acz swietne, sa dla mnie typowym przykladem odgrzewania kotletow) a nie uderzac w tony folkowo-bluesowe, zdecydowanie nie utozsamiane (w latach 80/90) z DS. Chyba ze sugerujesz FIlipie ze szyld posluzyl za wabik. Hmm, czy wabik aby wystarczy aby sprzedac TYLE plyt? Klasa Panie dziejku, klasa!
Moim zdaniem wszystko zalezy od tego, jak zdefiniujemy termin "komercja". Jesli zalozyc, ze wszystko co sie sprzedaje jest komercyjne, to jak najbardziej Mark odniosl sukces komercyjny. Tak samo jak kazdy artysta, ktorego krazki mozna znalezc na polce w empiku tudziez zobaczyc live. Jesli natomiast obarczamy komercje scisle pejoratywnym wydzwiekiem, utozsamiajac ja z popoularnym kiczem przeznaczonym dla mas, o niklej wartosci muzyczno-lirycznej (czy ogolnie artystycznej), to nie mysle zeby DS/MK taki sukces odnioslo. No moze DS troche w swoich latach swietnosci.... ale MK? A spytajcie 10 przypadkowych przechodniow zeby wymienil 3 utwory MK a potem wybranego zespolu wg Was "komercyjnego".
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

