29.10.2008, 02:33
Robson napisał(a):Może nie powinienem porównywać ale powiem szczerze ta płyta podoba mi się bardziej niż debiutancki krążek Guy'a Fletchera.
Tak...bo wszyscy podpięli się pod Knopflera jak na kuligu...i daawaaaaj
Mój Teść stwierdził że gdyby dawali Nobla w dziedzinie muzyki to mark Knopfler powinien go dostać.
Słuchał wtedy "Layla" z koncertu z Montserat z Claptonem.
I miał rację..a reszta się podpina

