Bardzo przyjemna płyta. Melancholijna i spokojna, choć są i żywsze momenty.
Saksofon Chrisa White'a dodaje tu i ówdzie leciutkiego jazzowego tonu. Paul Brady wnosi celtycki klimacik, grając na flażolecie. Na instrumentach perkusyjnych pojawia się Danny Cummings. Wspomnijmy jeszcze Guya Fletchera - i mamy niemal samych znajomych.
Solówki gitarowe np. w "One", "Loving You" czy "Love Let Me Breathe" brzmią bardzo w stylu MK. Jeśli wierzyć teledyskowi do "One" - gra sam John. Dla mnie to przyjemna niespodzianka.
Saksofon Chrisa White'a dodaje tu i ówdzie leciutkiego jazzowego tonu. Paul Brady wnosi celtycki klimacik, grając na flażolecie. Na instrumentach perkusyjnych pojawia się Danny Cummings. Wspomnijmy jeszcze Guya Fletchera - i mamy niemal samych znajomych.

Solówki gitarowe np. w "One", "Loving You" czy "Love Let Me Breathe" brzmią bardzo w stylu MK. Jeśli wierzyć teledyskowi do "One" - gra sam John. Dla mnie to przyjemna niespodzianka.

