09.09.2008, 11:33
Nigdy nie byłem fanem Wilków (choć ich pierwsza płyta była nawet nie najgorsza), ale pamiętam, że gdy przed laty usłyszałem "Baśkę" to straciłem wszelki szacunek dla pana Gawlińskiego jako dobrego twórcy (a mamy w Polsce ich bardzo niewielu, a za takiego go uważałem).
Tandetny rytm i tekst na poziomie podwórkowej kapeli disco-polo. Jakoś nie rozgrzesza go tłumaczenie, że to miała być piosenka na lato. Sabrina czy Boys o swoich "hitach" mówili pewnie to samo.
Tandetny rytm i tekst na poziomie podwórkowej kapeli disco-polo. Jakoś nie rozgrzesza go tłumaczenie, że to miała być piosenka na lato. Sabrina czy Boys o swoich "hitach" mówili pewnie to samo.

