05.09.2008, 12:10
Może teraz ja się wypowiem na ten temat.
W Wielkiej Brytanii ostatnimi czasy takich "tribute band'ów" powstały na pęczki. Sam dziwię się samym muzykom takich zespołów, bo na pewno muszą odprowadzać tantiemy czy coś w tym stylu na autoryzację. Widocznie wolą to niż stworzenie czegoś własnego.
Sprawa druga: co innego odgrywanie utworów innych wykonawców nuta w nutę a co innego dodanie czegoś do tych utworów od siebie albo zaaranżowanie i przerobienie ich w nowy sposób. Niestety te "tribute band'y" zaliczają się pierwszej z tych kategorii. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jako słuchacza jest to prostu naciąganie na kasę. Nie widzę oryginalnych muzyków tylko tzw. "odtwarzaczy". To już wolę sobie w domu posiedzieć i posłuchać tego samego na CD. Natomiast jeśli chodzi o tę drugą grupę to dla mnie niedoścignionym wzorem jest pierwszy album Vanilla Fudge sprzed 40 lat. Kawałki Supremes czy Beatlesów przerobili tak, że czapki z głów.... albo takie Crimson Jazz Trio złożone z byłych muzyków King Crimson - zmienili zupełnie kawałki Karmazynowego Króla.
W Wielkiej Brytanii ostatnimi czasy takich "tribute band'ów" powstały na pęczki. Sam dziwię się samym muzykom takich zespołów, bo na pewno muszą odprowadzać tantiemy czy coś w tym stylu na autoryzację. Widocznie wolą to niż stworzenie czegoś własnego.
Sprawa druga: co innego odgrywanie utworów innych wykonawców nuta w nutę a co innego dodanie czegoś do tych utworów od siebie albo zaaranżowanie i przerobienie ich w nowy sposób. Niestety te "tribute band'y" zaliczają się pierwszej z tych kategorii. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jako słuchacza jest to prostu naciąganie na kasę. Nie widzę oryginalnych muzyków tylko tzw. "odtwarzaczy". To już wolę sobie w domu posiedzieć i posłuchać tego samego na CD. Natomiast jeśli chodzi o tę drugą grupę to dla mnie niedoścignionym wzorem jest pierwszy album Vanilla Fudge sprzed 40 lat. Kawałki Supremes czy Beatlesów przerobili tak, że czapki z głów.... albo takie Crimson Jazz Trio złożone z byłych muzyków King Crimson - zmienili zupełnie kawałki Karmazynowego Króla.

