04.09.2008, 14:26
Dla mnie to legenda.John Andersson i wymiatanie na flecie. Juz wtedy byli inni i dlatego ich muzyka przetrwala. Nie sluchac ich wprawdzie w na Zet-kach RMF-ach, ale wtedy tez ich nie było w radiach komercyjnych, za to mieli swoje miejsce w audycjach autorskich Trojki i u koneserow muzycznych. Wal w ciemno i prosimy o relacje.
We are the sultans of swing...

