23.08.2008, 12:12
a oni nie grali już jakoś w tym roku? Nie ma czegoś takiego jak 'prawie Pink Floyd'. Jest Pink Floyd, są fragmenty Pink Floyd, ale tych Australijczyków nigdy nie uznam jako prawie Pink Floyd. Nie ważne jak dobrze zagrają i jaki zrobią show, to nie ci ludzie.
Love, Peace & Dire Straits

