21.08.2008, 14:35
Zaraz zaraz bo nie nadążam. Rozmawiamy o płycie czy o koncertach? Wszyscy którzy byli choćby na jednym koncercie MK nie wiem czy widzialeś go tym razem zgodnie twierdzą że Mark nie zapomniał o swym rockowym rodowodzie i nie slyszałem opinii jakoby koncert był nudny. Przeciwnie energetyczny i bardzo rockowy. Bo piszesz o ostatniej płycie MK a potem robisz skrót i skok do koncertu EC. Wierz mi na koncercie Knopflera rockowego pazura nie brakowało. Zdziadział? Chciałbym aby młodziaki tak grali
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

