19.08.2008, 23:58
pozdrawiam z niemiec, przyszla i na mnie kolej, wrocilem z koncertu eryka claptona w wiesbaden. jakie wrazenie srednie, lubie nie ktore kawalki EC, barwa gitary nie pasowala mi, oczywiscie energii sporo w tym co gral ale porownujac z markiem , U Marka wiecej refleksji i poetckosci w gitarze w klimacie koncertu. tak sobie pomylsalem na koncercie ze Mark lepiej wypada na koncercie niz w studiu natomiast Eric odwrotnie, to jest tylko moje odczucie.
pozatym jak bylo, ludzie jak na pogrzebie nie bylo wielkiej reakcji znowu piwo, kielbaski i frytki, a moze byli zaczarowani koncertem hmm , a moze przezuwaniem Wursta i jego trawieniem aa to grozi bardzo czesto sennoscia.
Erik dobry ale przegrywa z Markiem, tak jak niemiecka publika z nasza
pozdrawiam Mirek
pozatym jak bylo, ludzie jak na pogrzebie nie bylo wielkiej reakcji znowu piwo, kielbaski i frytki, a moze byli zaczarowani koncertem hmm , a moze przezuwaniem Wursta i jego trawieniem aa to grozi bardzo czesto sennoscia.
Erik dobry ale przegrywa z Markiem, tak jak niemiecka publika z nasza
pozdrawiam Mirek

