17.09.2012, 14:54
Robson napisał(a):Ładne to ostatnie zdanie ale czasami wydaje mi się że te powtarzajace się opinie które słyszę tu i ówdzie o nowym albumie sprawiają że pytam sam siebie czy słuchamy tego samego albumu. Bo jednak ten album różni się od poprzedniego. Nigdy wcześniej Mark nie był tak blisko bluesa. I to takiego rasowego bluesa. Czy recenzenci tego nie słyszą?
Robson, ja myślę, że to komeptenta recenzja, jak na pięć zdań. Gdybyśmy rozmawiali na temat długiej, szczegółowej recenzji, to wtedy znalazłoby (a raczej - powinno się znaleźć) miejsce na takie dywagację.
Oczywiście, że MK nigdy nie był tak blisko bluesa, ale bywał już blisko (i to na ostatniej płycie), dlatego nic nieprawdziwego w recenzji nie ma
.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

