Robson napisał(a):Skąd ta pewność?
Muzycy wybitni są przesiąknięci dźwiękami w przeciwieństwie do zwykłych grajków.
Poza tym to musi być niesamowita frajda ułożyć sobie coś w głowie i mieć świadomość że można to zaraz przelać w studiu na płytę. Zazdroszczę mu tego..
Zadałbym mu pytanie czy zamierza wydać kiedyś parę płyt z odrzuconymi utworami.
Szczególnie te utwory z ostatnich 10 lat byłyby świetne.
Mam jeszcze jedno pytanie. Gdy już tak coś wymyśli w trasie jak to zapisuje, chyba na dyktafon albo komputer bo przecież ciężko u niego z nutami.
No chyba że fantastyczny słuch pomaga mu w magazynowaniu utworów w głowie.
Pozdrawiam Was z wakacji


