11.07.2008, 14:38
Każde Contibutions przyjmę z wielką radością a album nagrany w duecie tym bardziej
Ale płytę z Chrisem R. niekoniecznie. Myślę że ich wokale mogłyby sie zlać w jedną masę
Solówki gitarowe też nie byłyby do końca czytelne. Natomiast wspólna płyta np. z Vanem Morrisonem to jest to! I na to jest realna szansa
Czyż "The Last Laugh" nie jest pięknym zalążkiem?
Ale płytę z Chrisem R. niekoniecznie. Myślę że ich wokale mogłyby sie zlać w jedną masę
Solówki gitarowe też nie byłyby do końca czytelne. Natomiast wspólna płyta np. z Vanem Morrisonem to jest to! I na to jest realna szansa
Czyż "The Last Laugh" nie jest pięknym zalążkiem?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

