09.07.2008, 18:37
Ania_M napisał(a):Poruszacie bardzo istotny fakt. O piractwo nietrudno, zwłaszcza mieszkając w takim mieście jak ja - jedynym momentem kiedy można u nas kupić płyty, jest odpust na św. Annę, są to płyty za 10zł, zniszczone, i pirackie, nierzadko z bonusami. Pewnie - co za problem, pojechać do pobliskiego miasta - problem niestety jednak jest w momencie kiedy wszystkie decyzje uzależnione są od rodziców i niestety nie na wszystko jest poklask, a prośba o fundusze na jakąś płytę kwitowana jest "To ci niepotrzebne, posłuchasz dzień i ci się znudzi"... Jednak Robsonie - ja uważam, że w dobie Internetu, płyty kupowane w sklepach niedługo naprawdę się skończą - może będą wydawane, ale kto (prócz nas) będzie je kupował?? Spójrzmy na to jeszcze tak: kto w dzisiejszych czasach chodzi do kina, kiedy film można obejrzeć przed premierą?? Kto czyta książki z drukarni, kiedy są "online"? Kto dziś słucha muzyki z mp3, kiedy są odtwarzacze mp4 lub I-pody?
Bardzo dużo osoób chodzi do kina i czyta książki w tradycyjnej formie.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."


) będzie je kupował?? Spójrzmy na to jeszcze tak: kto w dzisiejszych czasach chodzi do kina, kiedy film można obejrzeć przed premierą?? Kto czyta książki z drukarni, kiedy są "online"? Kto dziś słucha muzyki z mp3, kiedy są odtwarzacze mp4 lub I-pody?