01.07.2008, 23:08
To byl inny dzien, jakis taki wartociowszy. Mniej jakos dostrzegało sie problemy dnia codziennego. Wszystko pasawało. Magia.....i jakie takie uczucie, że w eter idzie co - co dla mnie takie wartociowe, osobiste, i mimo ,iż znane cišgle nieznane i jeszcze głebiej poznawane, i cieszy - oj jak cieszy.
We are the sultans of swing...

