10.06.2005, 14:00
Done With Bonaparte
Jak pierwszy raz ja uslyszalem (na "A Night In London") to delikatnie mowiac mi sie nie podobala. Ale z czasem czlowiek dojrzal
i teraz to jeden z moich ulubionych kawalkow Knopflera. Od koncertu ciagle mi chodzi po glowie
Jak pierwszy raz ja uslyszalem (na "A Night In London") to delikatnie mowiac mi sie nie podobala. Ale z czasem czlowiek dojrzal
i teraz to jeden z moich ulubionych kawalkow Knopflera. Od koncertu ciagle mi chodzi po glowie

