17.09.2012, 16:26
Robson napisał(a):Nigdy bym nie nazwał pierwszej czy drugiej płyty garażowym rockiem. To nie ta terminologia
"Trzy kolejne płyty DS - rozbudowany instrumentalnie rock z domieszką popu"
Z domnieszką popu "Love Over Gold"? Nie zauważyłem. Nawet w MM tego nie słyszę. BIA owszem.
Punkt 3 pełna zgoda
1. Garażowy rock nie w sensie gatunku ("garage rock"), tylko jako synonim ascetycznego rocka: gitara prowadząca, bas, druga gitara i perkusja.
2. A "Industrial Disease" to brzmieniowo czym jest? Albo "Skateaway"?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

