11.06.2008, 20:32
To był dzień niewyobrażalnego szczęcia. Przyjechawszy pod Kongresowš bez biletu liczyłem chyba na jaki cud. I cud nastšpił. Dostałem bilet za darmo od faceta z obsługi technicznej.
Do końca koncertu nie mogłem uwierzyć, że to się zdarzyło naprawdę...
Do końca koncertu nie mogłem uwierzyć, że to się zdarzyło naprawdę...

