10.06.2008, 15:23
Czyżby w stolicy?
Pamiętam, wtedy po raz pierwszy i ostatni próbowałem jak smakuje mleko mojej 3-miesięcznej wówczas córeczki... Niestety nie pojechała z nami na koncert, a produkcja mleka szła jak szalona! W tym roku też nie pojechała, choć bardzo tego pragnęła. Ale na następny już jestemy umówieni... A od wrzenia do szkoły, jak ten czas szybko leci.
Pamiętamy ten koncert z jeszcze przynajmniej dwóch powodów. To był wszak pierwszy występ maestro nad Wisłš. No i podarował jednemu z nas gitarę... od siebie... na zawsze...
Pamiętam, wtedy po raz pierwszy i ostatni próbowałem jak smakuje mleko mojej 3-miesięcznej wówczas córeczki... Niestety nie pojechała z nami na koncert, a produkcja mleka szła jak szalona! W tym roku też nie pojechała, choć bardzo tego pragnęła. Ale na następny już jestemy umówieni... A od wrzenia do szkoły, jak ten czas szybko leci.
Pamiętamy ten koncert z jeszcze przynajmniej dwóch powodów. To był wszak pierwszy występ maestro nad Wisłš. No i podarował jednemu z nas gitarę... od siebie... na zawsze...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

