06.06.2008, 09:08
Kiedy za starych komunistycznych czasow sluchało sie Radia Luxemburg. Teraz czytamy relację Blazejm tez z Luxemburga. Czy cos te relacje lšczy.....pewnie tak, że zarówno wtedy, jak i dzi cišgle jestesmy muzycznie nienasyceni.
Blazejm - nie tak ostro i grubo, bo ja jestem w wieku przedzawałowym, i następnej tak pięknej i emocjonujšcej relacji mogę nie dotrwać. Gratuluje i zazdroszczę.
Blazejm - nie tak ostro i grubo, bo ja jestem w wieku przedzawałowym, i następnej tak pięknej i emocjonujšcej relacji mogę nie dotrwać. Gratuluje i zazdroszczę.
We are the sultans of swing...

