03.06.2008, 18:40
Kiedy się nad tym zastanawiałem. To gdybanie jest o wiele trudniejsze
Bo jak tu gdybać bez wiadomoci że dIRE sTRAITS to była bardzo duża machina koncertowa z wielkim zapleczem, estradami, nagłonieniem, owietleniem, obsługš itd. Teraz wszystko jest mniejsze i skromniejsze i o to chodziło Markowi.
No ale dobrze. Odpowiedziałbym że DS ma się fantastycznie ale muzyka zespołu jest teraz bardziej spokojniejsza i bez takiego pazura rockowego jak to bywało wczeniej. Zresztš Mark Knopfler powiedział kiedy że tak naprawdę piosenki rockowe to u niego margines i zawsze cišgneło go do innej stylistyki. To było w czasie kiedy ukazywała się płyta "Sailing To Philadephia" i od tego albumu konsekwentnie trzyma sie kursu podażajšc coraz bardziej w kierunku folk-rocka. A więc DS byłby włanie takim zespołem? Bardzo trudne gdybanie
Myle że jednak w wiadomoci słuchaczy i fanów DS przeszedl do historii jako zespół rockowy który spokojnie zapełniał stadiony. Mark się wyciszył i jego ostatnie kompozycje majš inny charakter. Bardziej kameralny mniej stadionowy. To oczywicie nie przeszkadza mu wykonywać standartów DS w mniejszych salach. Nie chcę powiedzieć że te nagrania z solowych plyt nie majš siły aby zadowolić masy ale jednak co mi sie wydaje że majš inny potencjał. Czasy się zmieniły. Publicznoć też. Trudno to wszysto przełożyć ze wiadomociš że już prawie tyle samo płyt się ukazało pod nazwiskiem Marka Knopfłera. Za bardzo jego solowy rozdział wrył się w moje życie abym teraz mylał jak by to było gdyby na okładkach plyt widniała nazwa dIRE sTRAITS
ps. mimo wszystko byłbym nieszczery gdybym nie wyznał że zawsze o tej porze czyli na poczštku lata odżywa we mnie pragnienie koncertu na stadionie. Pewna transmisja z 28 czerwca 1992 roku zrobiła swoje
Bo jak tu gdybać bez wiadomoci że dIRE sTRAITS to była bardzo duża machina koncertowa z wielkim zapleczem, estradami, nagłonieniem, owietleniem, obsługš itd. Teraz wszystko jest mniejsze i skromniejsze i o to chodziło Markowi. No ale dobrze. Odpowiedziałbym że DS ma się fantastycznie ale muzyka zespołu jest teraz bardziej spokojniejsza i bez takiego pazura rockowego jak to bywało wczeniej. Zresztš Mark Knopfler powiedział kiedy że tak naprawdę piosenki rockowe to u niego margines i zawsze cišgneło go do innej stylistyki. To było w czasie kiedy ukazywała się płyta "Sailing To Philadephia" i od tego albumu konsekwentnie trzyma sie kursu podażajšc coraz bardziej w kierunku folk-rocka. A więc DS byłby włanie takim zespołem? Bardzo trudne gdybanie

Myle że jednak w wiadomoci słuchaczy i fanów DS przeszedl do historii jako zespół rockowy który spokojnie zapełniał stadiony. Mark się wyciszył i jego ostatnie kompozycje majš inny charakter. Bardziej kameralny mniej stadionowy. To oczywicie nie przeszkadza mu wykonywać standartów DS w mniejszych salach. Nie chcę powiedzieć że te nagrania z solowych plyt nie majš siły aby zadowolić masy ale jednak co mi sie wydaje że majš inny potencjał. Czasy się zmieniły. Publicznoć też. Trudno to wszysto przełożyć ze wiadomociš że już prawie tyle samo płyt się ukazało pod nazwiskiem Marka Knopfłera. Za bardzo jego solowy rozdział wrył się w moje życie abym teraz mylał jak by to było gdyby na okładkach plyt widniała nazwa dIRE sTRAITS

ps. mimo wszystko byłbym nieszczery gdybym nie wyznał że zawsze o tej porze czyli na poczštku lata odżywa we mnie pragnienie koncertu na stadionie. Pewna transmisja z 28 czerwca 1992 roku zrobiła swoje
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

