24.05.2008, 15:27
Miałem dzisiaj kilka minut i zaszedłem do sklepu muzycznego w centrum Gdynii. Przejrzałem sporo kršżków i powiem, że poczułem się jak obywatel 2 kategorii UE patrzšc na te wydania zrobione na rynek wschodni: Polska, Słowacja, Czechy, Węgry. Paradoksalnie ceny w Polsce płyt sš często gęsto większe niż na Zachodzie Europy czy w Stanach. Więc czemu jeszcze oszczędzać na ksišżeczkach?
A long time ago came a man on a track...

