22.05.2008, 17:03
A mi z kolei co innego zawsze przychodzi na myl, gdy mylę o podobieństwach utworów Marka. Mianowicie: "On every street" oraz "Speedway at Nazareth". Nie chodzi mi o zwrotki i refren, lecz o końcowe improwizacje solowe Marka. Ilekroć, kiedy sobie próbuję nucić przepiękne solo z koncertowej wersji "Speedway" mimowolnie zaczynam po paru sekundach nucić słynny riff z "On every street".
Od razu zaznaczam, że obie piosenki uwielbiam. I dobrze, że sš dwie, a nie jedna. Ale skoro już założono taki temat, to postanowiłem się podzielić tym moim "zboczeniem". Najmieszniejsze jest to, że nawet jak chcę do końca ponucić sobie "Speedway'a", to i tak ten "On every Street" mi się wbija i przejmuje główny watek. Może to dlatego, że motyw z "On every street" jednak łatwiej to powtórzyć zwykłemu miertelnikowi.
Od razu zaznaczam, że obie piosenki uwielbiam. I dobrze, że sš dwie, a nie jedna. Ale skoro już założono taki temat, to postanowiłem się podzielić tym moim "zboczeniem". Najmieszniejsze jest to, że nawet jak chcę do końca ponucić sobie "Speedway'a", to i tak ten "On every Street" mi się wbija i przejmuje główny watek. Może to dlatego, że motyw z "On every street" jednak łatwiej to powtórzyć zwykłemu miertelnikowi.

