17.05.2008, 15:52
"Brothers" w Pradze zabrzmiało magicznie, a może to tylko kwestia mojego centralnego ustawienia naprzeciw Marka Knopflera?
PS. Ta płyta się nigdy nie zestarzeje, jest w niej co magicznego
. Dzieki niej pokochałem muzykę Marka i tak to się już cišgnie wiele, wiele lat
PS. Ta płyta się nigdy nie zestarzeje, jest w niej co magicznego
. Dzieki niej pokochałem muzykę Marka i tak to się już cišgnie wiele, wiele lat
A long time ago came a man on a track...

