13.05.2008, 11:34
Pytacie o wrażenia... nie do opisania. Trudno jest mi porównywać koncerty wczeniejsze do tego w Pradze, ponieważ jak już wspominałam to był mój pierwszy koncert Marka, na którym byłam.
Otrzymałam jednak wszystko - szczęcie niepojęte, drugi rzšd na przeciwko wokalisty to marzenie nie jednego fana.
Do tego relacje uczestników - nagłonienie lepsze niż to w Warszawie więc kolejny sukces.
Atmosfera dla mnie rewelacja - byłam z moimi przyjaciółmi, poznałam wspaniałych ludzi a trasa powrotna choć długa wcale nie była męczšca dzieki cišgle buzujšcej w nas adrenalinie
Na mnie niesamowite wrażenie zrobiło, oczywicie oprócz wszystkich doznań dzwiękowych gra wiateł. Scena niewielka a dzięki wspaniałej grze kolorów i nasycenia wiatła momentami wydawało się, że przenosimy się w inny wymiar.
Szkoda było zamykać oczu. Udało mi się zamknšć te chwile w obiektywie aparatu - myslę, że będzie co oglšdać a dzięki temu jeszcze raz wspomnieć te wspaniałe dwie godziny koncertu.
Otrzymałam jednak wszystko - szczęcie niepojęte, drugi rzšd na przeciwko wokalisty to marzenie nie jednego fana.
Do tego relacje uczestników - nagłonienie lepsze niż to w Warszawie więc kolejny sukces.
Atmosfera dla mnie rewelacja - byłam z moimi przyjaciółmi, poznałam wspaniałych ludzi a trasa powrotna choć długa wcale nie była męczšca dzieki cišgle buzujšcej w nas adrenalinie

Na mnie niesamowite wrażenie zrobiło, oczywicie oprócz wszystkich doznań dzwiękowych gra wiateł. Scena niewielka a dzięki wspaniałej grze kolorów i nasycenia wiatła momentami wydawało się, że przenosimy się w inny wymiar.
Szkoda było zamykać oczu. Udało mi się zamknšć te chwile w obiektywie aparatu - myslę, że będzie co oglšdać a dzięki temu jeszcze raz wspomnieć te wspaniałe dwie godziny koncertu.

