11.05.2008, 13:24
W Our Shangri-La Mark ma założone struny w któych struna G jest z owijkš. Czyli jak w zestawie Jazzowym. Pozwala to uzykać włanie tak charakterystyczne brzmienie, któ słyszymy m.in. w tym utworze. Nie bez znaczenia jest granie na odpowiednim pickupie. Trzeba zauważyć, że Mark często gra na pickupach (jesli o chodzi o Straocastera) mostek + rodek, rodek. Nie tak czesto jak pickup przy gryfie czy gryf + rodek. To ma ogromne znaczenie jei chodzi o efekt Twang. Np Hank Marvin z The Shadows gra w 90% na przystawce przy mostku co daje mu hmmm doc hawajskie brzmienie.
Co do strun i ich wycišgania. Jest prosta metoda na to żeby gitra nie rozstrajała się przy założeniu nowego kompletu. U mnie to skutkuje. Trzeba tak nawinšć struny na trzpień aby kierowały się w dół jak najmocniej. Wtedy jest właciwe napięcie szyji względem korpusu gitary dzięki czemu struny szybko nabierajš odpowiedniej tolernacji na rozcišgnięcie.
Gdy gram na akustycznej gitarze czy elektrynczej struny zmieniam na ok. godzinę przez graniem. To wystarcza.
Co do strun i ich wycišgania. Jest prosta metoda na to żeby gitra nie rozstrajała się przy założeniu nowego kompletu. U mnie to skutkuje. Trzeba tak nawinšć struny na trzpień aby kierowały się w dół jak najmocniej. Wtedy jest właciwe napięcie szyji względem korpusu gitary dzięki czemu struny szybko nabierajš odpowiedniej tolernacji na rozcišgnięcie.
Gdy gram na akustycznej gitarze czy elektrynczej struny zmieniam na ok. godzinę przez graniem. To wystarcza.

