08.05.2008, 08:43
Tak naprawdę sam Mark musiałby się wypowiedzieć w wywiadzie, bo wnioskowanie ze słów piosenek to liska sprawa. Nie uznamy go na pewno za zbrodniarza wojennego (The man's too strong) czy snobistycznego bogacza (My parties), gdyż tu satyra jest doć wymowna, ale wiele z markowych tekstów jest niejednoznacznych.
Ciekawostka a;propos spraw okołoreligijnych: zarówno Marka, jak i Phila Collinsa w tym samym niemal momencie musiał wkurzyć jaki kaznodzieja łasy na datki: w roku 1991 powstały utwory "Ticket to heaven" i "Jesus he knows me".
Ciekawostka a;propos spraw okołoreligijnych: zarówno Marka, jak i Phila Collinsa w tym samym niemal momencie musiał wkurzyć jaki kaznodzieja łasy na datki: w roku 1991 powstały utwory "Ticket to heaven" i "Jesus he knows me".

