05.06.2005, 00:08
Cytat:Originally posted by Robson@Jun 4 2005, 03:51 PMNie mam zamiaru przyrównywać U2 do typowej komercji typu B. Spears itp, ale nie powiem też że nie są komercyjni. Mam na myśli kilka rzeczy. Jedną z nich jest trasa promująca POP (chodzi mi o trasę z wielką żółtą ctryną, nie pamiętam dokładnie na której to było). Co by nie powiedzieć, poza muzyką był wielki show, zbyt dużo formy jak dla mnie. Druga rzecz to szum medialny wokół nowych albumów, tak jak ta cała afera z zaginięciem płyty w czasie nagrwania klipu z tego albumu. Nie mogę też nie wspomniec o cenach biletów. 150-300 złotych na stadion, gdzie wejdzie kilkadziesiąt tysięcy widzów, to trochę za dużo, nawet jak na taką sławę. Zresztą Bono w kiedyś powiedział że uzależnił się od tego, czym sam kiedyś gardził w Rock n' Rollu...
U2 to wielki zespół i każdą swoją płytą uważam już nie musi niczego udowadniać. Dlatego Cię zapytałem a pojęcie komercji jest bardzo względne bo co właściwie oznacza? Termin który służy muz. dziennikarzom aby łatwiej im się szufladkowało. Sting to inna bajka albo się go lubi albo przechodzi obojętnieJa go szanuję i lubię jego płyty i glos no może z wyjątkiem kiedy "wpycha" się Markowi do Money
ps. w powszechnym rozumieniu słowa komercja Sting ostatnią płytą zaproponował album anty-komercyjny. Jak dla mnie niełatwy w odbiorze
A to że U2 niemusi nic udowadniac jest wielkim sespołem, to nie da się zaprzeczyć i pomimo tej "krytyki' sam ich lubię i bardzo cenię
Co do Stinga to przyznam że nie odrobiłem zadania domowego jak się należy i nie zapoznałem się dobrze z nowym albumem. Może i jest anty-komercyjny, chociaż moim zdaniem nie sprawia wcale takiego wrażenia. Za dużo elektroniki, w klipie do jednego z utworów występuje grupa taneczna (tak to się chyba nazywa?), która kojarzy mi się z całym tym badziewiem którego mnóstwo w teledyskach plastikowych gwiazdek wykreowanych dla zbicia zysku. Poza tym do tego pana nie mam zastrzeżeń, jak wcześniej napisałem, lubię go i jego albumy poza Sacred Love. Jeśli uraziłem jakiegos wielbiciela Stinga lub U2 to przepraszam, nie miałem takiego zamiaru
pozdrawiam
It never rains around here
It just come pouring down
It just come pouring down


Ja go szanuję i lubię jego płyty i glos no może z wyjątkiem kiedy "wpycha" się Markowi do Money 