04.06.2005, 23:53
a ja miałam dokładnie odwrotne odczucia porównując P.U.L.S.e. z in the flesh, doszłam do wniosku że dave to świetny instrumentalista, natomiast Roger ani nie bryluje na basie anio wokalnie, czyli nie jest samowystarczalny. oczywiście jest mnóstwo magii w tym wszystkim, ale nie wypłynąłby bez Syda, Davida...
seeEMILYplay

