07.05.2008, 09:23
Co dalej... to pytanie....
Moje zdanie jest takie, ze trzeba zaliczyc jeszcze jeden koncert na trasie KTGC. Z prostego powodu - moze to byc jedna z ostatnich okazji do uslyszena na zywo np. Telegraph Road. Kazdy z koncertow, na ktorych bylem - wykluczajcac ten z EH, byl inny. Aranzacje zmieniaja sie i nowe elementy brzmia inaczej, kazda z wersji utworow jest super. Ale przy calym szacunku dla MK - trzeba powiedziec ze nie jest juz taki szybki jak np. w czasie trasy OES.Telegraph nie byl zagrany z taka energia - solowki zostaly uproszczone i i Mark dodal wiele podciagniec i zagran, ktore wczesniej nie mialy miejca. Ale nie szkodzi, gosc przeciez za niedlugo bedzie obchodzil swoje 60-te urodziny i jego forma moze byc slabsza niz kiedys. Koncert byl fantastyczny. Genialny. Jednakowoz dal mi do zrozumienia ze Mark Knopfler skupi sie na komponowaniu utworow w stylu KTGC. Jako zawziety fan Dire Straits, do koncertu nie moglem sie z tym pogodzic. Ale teraz mysle inaczej - sadze ze do takiego Marka trzeba juz przywyknac i oby jak najdluzej gral i spiewal swoje piekne piosenki, bo drugiego takiego tworcy nie ma na tej planecie
Moje zdanie jest takie, ze trzeba zaliczyc jeszcze jeden koncert na trasie KTGC. Z prostego powodu - moze to byc jedna z ostatnich okazji do uslyszena na zywo np. Telegraph Road. Kazdy z koncertow, na ktorych bylem - wykluczajcac ten z EH, byl inny. Aranzacje zmieniaja sie i nowe elementy brzmia inaczej, kazda z wersji utworow jest super. Ale przy calym szacunku dla MK - trzeba powiedziec ze nie jest juz taki szybki jak np. w czasie trasy OES.Telegraph nie byl zagrany z taka energia - solowki zostaly uproszczone i i Mark dodal wiele podciagniec i zagran, ktore wczesniej nie mialy miejca. Ale nie szkodzi, gosc przeciez za niedlugo bedzie obchodzil swoje 60-te urodziny i jego forma moze byc slabsza niz kiedys. Koncert byl fantastyczny. Genialny. Jednakowoz dal mi do zrozumienia ze Mark Knopfler skupi sie na komponowaniu utworow w stylu KTGC. Jako zawziety fan Dire Straits, do koncertu nie moglem sie z tym pogodzic. Ale teraz mysle inaczej - sadze ze do takiego Marka trzeba juz przywyknac i oby jak najdluzej gral i spiewal swoje piekne piosenki, bo drugiego takiego tworcy nie ma na tej planecie
and it's your face I'm looking for on every street...

