04.06.2005, 20:20
Moim zdaniem jazz (o ile mozna tak okreslic muzyke Stinga, ale zaryzukuje) generalnie nie jest przeznaczony dla wszystkich. Sa ludzie, ktorych niesamowicie bujaja dzwieki instrumentow dmuchanych, ta dysharmonia, arytmika etc..Inni sa po prostu na to nieczuli. Zgadzam sie z Robsonem. Co do U2 - nie wypowiadam sie bo nie znam na tyle tworczosci tego bandu. Za to McCartney zdecydowanie odkad odszedl z TB wpadl w sidla latwego, melodyjnego popu. Jedzie na legendzie (moze poza episodami z czasow Wings)
smutne
smutne
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

