22.02.2008, 19:27
W tych badaniach nie ma nic dziwnego. Na dobrš sprawę to normalna socjologia, tyle że ukierunkowana komercyjnie.
Dzięki wynikom badań radio komercyjne może się nastawić na okrelonego słuchacza. A dzięki formatom odbiorca wie, czego się po danej stacji spodziewać. Lubisz muzykę lat 80. i 90.? Wybierasz Złote Przeboje itp.
Co za do playlisty, to jest ona z reguły podporzšdkowana prostej zasadzie inżyniera Mamonia: ludziom podoba się to, co już znajš. A co znajš odbiorcy w ujęciu zbiorowym? Przeboje, czyli piosenki w swoim czasie maglowane na okršgło. Wyznacznikiem jest tzw. gust masowy. Stšd w eterze tyle papki. Amen.
Pracowałem kiedy w radiu Kolor w Warszawie. Być może niektórzy z Was pamiętajš, że założył je Wojciech Mann z kolegami. Było tam mnóstwo audycji autorskich, dużo rocka, na antenie niemal same osobowoci. Fajne radio dla fajnych słuchaczy. Co było dalej? Pan Mann musiał sprzedać Kolor, bo interes upadł. Przejęła go Alina Strzeniewska i w krótkim czasie podniosła słuchalnoć w stolicy do ponad 10 proc. Włanie dzięki badaniom rynkowym, sformatowanej playlicie i formule "dużo grania, mało gadania".
Albo kasa, albo radio z ambicjami. Pojedyncze wyjštki potwierdzajš regułę.
Oczywicie można grać sieczkę popowš i zachować pewnš klasę. Przykładem choćby torontońskie radio Easy Rock. Rocka tu jak na lekarstwo, niektóre plastikowe kawałki maglujš na okršgło i do znudzenia, a jednak da się tego słuchać. Ma swój styl.
Czasem słucham radia Q107 Classic Rock. Tu już nie ma zmiłuj - Led Zep, AC/DC i inne smakowitoci non stop.
Dzięki wynikom badań radio komercyjne może się nastawić na okrelonego słuchacza. A dzięki formatom odbiorca wie, czego się po danej stacji spodziewać. Lubisz muzykę lat 80. i 90.? Wybierasz Złote Przeboje itp.
Co za do playlisty, to jest ona z reguły podporzšdkowana prostej zasadzie inżyniera Mamonia: ludziom podoba się to, co już znajš. A co znajš odbiorcy w ujęciu zbiorowym? Przeboje, czyli piosenki w swoim czasie maglowane na okršgło. Wyznacznikiem jest tzw. gust masowy. Stšd w eterze tyle papki. Amen.
Pracowałem kiedy w radiu Kolor w Warszawie. Być może niektórzy z Was pamiętajš, że założył je Wojciech Mann z kolegami. Było tam mnóstwo audycji autorskich, dużo rocka, na antenie niemal same osobowoci. Fajne radio dla fajnych słuchaczy. Co było dalej? Pan Mann musiał sprzedać Kolor, bo interes upadł. Przejęła go Alina Strzeniewska i w krótkim czasie podniosła słuchalnoć w stolicy do ponad 10 proc. Włanie dzięki badaniom rynkowym, sformatowanej playlicie i formule "dużo grania, mało gadania".
Albo kasa, albo radio z ambicjami. Pojedyncze wyjštki potwierdzajš regułę.
Oczywicie można grać sieczkę popowš i zachować pewnš klasę. Przykładem choćby torontońskie radio Easy Rock. Rocka tu jak na lekarstwo, niektóre plastikowe kawałki maglujš na okršgło i do znudzenia, a jednak da się tego słuchać. Ma swój styl.
Czasem słucham radia Q107 Classic Rock. Tu już nie ma zmiłuj - Led Zep, AC/DC i inne smakowitoci non stop.

