21.02.2008, 17:42
Ale wiesz... jak uwielbiasz jakiego artystę, w podwiadomoci bardzo chciałby, aby znali go wszyscy. Jak tak na przykład mam. Tymbardziej, że w latach 80. czy na poczštku 90. tak było. Oczywicie rozumiem postawę Marka po rozpadzie DS.
Powiem Ci tak - majšc na uwadze nie tylko Marka -> bardzo mi brakuje obecnie muzyki, która podbiłaby serca nie tylko łodych ludzi, która byłaby mistrzostwem artystycznym, a jednoczenie czym spektakularnym. Brak zespołu na miarę Queen, Led Zeppelin, Dire Straits, ELO, The Police, AC/DC, Pink Floyd, U2 czy kupa innych kapel. Ostatni taki rewolucyjny zryw miał miejsce na poczštku lat 90. Cały wiat znał Nirvanę, The Cure, Oasis, Pearl Jam czy Guns 'N' Roses, albo Depeche Mode - znakomite przecież kapele. Potem - ucichło, nadszedł czas techno, hip-hopu i disco polo. Po prostu w dzisiejszych czasach brakuje czego oryginalnego, co zaakceptowałaby jaka większa częć globu, a jednoczenie miało w sobie klasę. Wydaje mi się, że jeli szersza publicznoć akceptuje twórczoć zespołu to znaczy, że ten zespół musi być dobry, a jednoczenie musi mieć klasę. Oczywicie, nie jestem zwolennikiem komercji w czystej postaci, sam słucham wielu gatunków, nawet tych najbardziej ekstrawaganckich, ale jednak nie każdy na wiecie takš muzykę trawi, podobnie, jak nie każdy lubi Marka w obecnym wydaniu. Moim zdaniem naprawdę dobry zespół wyróżnia się tym, że akceptuje go większoć. Tak było w ostatnich dziesięcioleciach. Teraz niestety większoć akceptuje radiowš papkę i ciężko jest się wybić dobrej muzyce rockowej, która coraz bardziej jest uznawana za dziwactwo. Nawet taki POP, który kiedy był swietnie odbierany (np. Abbę kocham), teraz zeszmacił się.
Powiem Ci tak - majšc na uwadze nie tylko Marka -> bardzo mi brakuje obecnie muzyki, która podbiłaby serca nie tylko łodych ludzi, która byłaby mistrzostwem artystycznym, a jednoczenie czym spektakularnym. Brak zespołu na miarę Queen, Led Zeppelin, Dire Straits, ELO, The Police, AC/DC, Pink Floyd, U2 czy kupa innych kapel. Ostatni taki rewolucyjny zryw miał miejsce na poczštku lat 90. Cały wiat znał Nirvanę, The Cure, Oasis, Pearl Jam czy Guns 'N' Roses, albo Depeche Mode - znakomite przecież kapele. Potem - ucichło, nadszedł czas techno, hip-hopu i disco polo. Po prostu w dzisiejszych czasach brakuje czego oryginalnego, co zaakceptowałaby jaka większa częć globu, a jednoczenie miało w sobie klasę. Wydaje mi się, że jeli szersza publicznoć akceptuje twórczoć zespołu to znaczy, że ten zespół musi być dobry, a jednoczenie musi mieć klasę. Oczywicie, nie jestem zwolennikiem komercji w czystej postaci, sam słucham wielu gatunków, nawet tych najbardziej ekstrawaganckich, ale jednak nie każdy na wiecie takš muzykę trawi, podobnie, jak nie każdy lubi Marka w obecnym wydaniu. Moim zdaniem naprawdę dobry zespół wyróżnia się tym, że akceptuje go większoć. Tak było w ostatnich dziesięcioleciach. Teraz niestety większoć akceptuje radiowš papkę i ciężko jest się wybić dobrej muzyce rockowej, która coraz bardziej jest uznawana za dziwactwo. Nawet taki POP, który kiedy był swietnie odbierany (np. Abbę kocham), teraz zeszmacił się.
Nie gram z nut, gram z serca

