21.02.2008, 16:14
Cytat:Originally posted by Stach@Feb 20 2008, 11:18 PMByć może tak czuje się najlepiej i jest mu z tym dobrze
Wiesz co, Michał? Chyba istniejš pewne okrelone kryteria, aby do Rock And Roll Hall Of Fame wstšpić. Nie wiem dokładnie jakie, ale najprawdopodobniej dlatego AC/DC tak póno weszli tam.
Dokładnie Robson. Mark mógłby wystšpić solo. Jest to dziwne i niezrozumiałe, że do tej pory jako się to nie udało. Ale Mark od rozpadu Dire Straits bardzo się zmienił. Zauważcie, że kiedy miał on kontakt z najpopularniejszymi artystami, występował na najbardziej spektakularnych imprezach, np. Live Aid. Tymczasem teraz pozostaje jakby na uboczu show buissnesu. Być może w tym jest jaka przyczyna.
Jest spełnionym i szczeliwym muzykiem który tak naprawdę nigdy nie był i nie chciał być w głównym wietle reflektorów. Taka postawa bardzo mi imponuje bo cenię w nim nie tylko muzyka ale i człowieka. Może brzmi to paradoksalnie bo przecież Mark dšżył do sławy i popularnoci i wiedział zawsze czego chce, ale zaraz potem potrafił swoje osobiste życie otoczyć skutecznym ochronnym parasolem i dla tzw. kolorowej prasy jest po prostu nudny a to że dla wielu jego fanów być może też- coż. To pewnie jaka cena niezaleznoci i tworzenia muzyki płynšcej prosto z serca. Nie twierdzę że w czasach DS nie płynęlš z serca
Ale pierwiastek rockowy a zdaję się że za takim wiele osób bardzo tęskni zminimalizowany do potęgi
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

