20.02.2008, 16:56
Cytat:Originally posted by numitor@Feb 13 2008, 03:19 AMporuszyłe akurat mój konik, więc poczułem sie wywołany do odpowiedzi, aby zdementować, nieprawdziwe twierdzenie.
Użyję dwóch skrajnych przypadków - na koncercie heavymetalowym muzycy wymagajš bardzo dużego kontaktu z publicznociš i cieszš się z jej zaangażowania, no ale czy to oznacza, że również muzycy jazzowi z tego się cieszš? Nie.
Powiem Ci ciekawostkę, może o niej wiesz, a może nie - na koncertach jazzowych faux pas jest robienie zdjęć - ponieważ odgłos migawki przeszkadza muzykom.
Otóż tak się przypadkowo składa, że mój ojciec jest muzykiem jazzowym już od prawie 30 lat i tak się składa, że gdy jest denna publicznoć, nie bawi się, nie reaguje, nie piewa, nie czuje przysłowiowego "bluesa" to wtedy koncert jest do **** i wszyscy muzycy na niego narzekajš, bo chyba tylko wykonawcom disco-polo jest wszystko jedno czy graja do kukieł czy do żywych ludzi. Każdy artysta lubi byc w wietle fleszów i reflektorów i on wtedy sie najbardziej rozkręca, bzdurš jest, że muzycy jazzowi to jakies swiete krowy, którym nie mozna zrobic zdjęcia i na koncercie trzeba siedziec cicho a najlepiej stac na bacznoć. Chyba Ci sie kolego pomyliło cos z konkursem chopinowskim.
Pozdrawiam
PS: Proponuję trylogię lub kostke z bursztynu.
PS2: Baner był skierowany w strone Marka, bo jest to charakterystyczny znak, polskiego fanklubu tego artysty, po koncercie ludzie przychodzili do nas do banerka i robili sobie z nami zdjęcia, było super.
A wogóle to make peace not war jak mawiał jimmy
hehehehe
My girlfriend said AC/DC is bad...Now she is single...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...

