14.02.2008, 00:00
Cytat:Originally posted by Andrzej@Feb 13 2008, 07:47 PMTwoich argumentów odnonie tego, że jeste starszy nie skomentuję.
Pamietacie jak po koncercie w Hamburgu latalismy dookoła Arenaline, ażeby schwytac Marka i zamienić z nim choć jedno słówko. Bylismy totalnie nie przygotowani i szlimy na tak zwanego żywczyka. W końcu trafilismy Paula Crockforda(menago) i gdy Pablosan zapytał czy następna trasa przewiduję koncert w Polsce???? Odpowiedz byla znaczšca - NIE. Wtedy to własnie Pablosan podkreslil Paulowi, że przyjechalismy tu z Polski , tysišc km, bo w Polsce sš ludzie ktorzy kochajš muzykę Marka. Powiedz czy nie jestesmy szaleńcami. Potwierdził Paul, że jestesmy szleńcami i wpadl w leciutkš zadumę. Podpisal się rownież na naszym Bannerze ( tym w\g Numitora bez sensu) zaznaczajšc ,że nigdy nie dawał autografów i pewnie pomylał, że nie może nas zawieć. Sami zalatwilismy sobie ten Koncert na Torwarze(jedyny zresztš). Dlatego popieram wszelkie inicjatywy podkrelajšce niekonwecjonalny sposob podziekowania i zaznaczenia , że tym razem przygotowalismy sie znacznie inaczej , niż publicznoć w innych krajach.
Tak, banner jest bez sensu - widzi go tylko artysta, który nie wejdzie na polskojęzycznš stronę.
Jeli kierujemy banner w stronę Knopflera - piszmy na nim co dla niego: pozdrowienia, mieszny napis, cokolwiek.
Jeli chcemy rozpropagować adres knopfler.pl - zróbmy to inaczej, ulotkami, koszulkami, balonami, czymkolwiek. Argument, że pod wpływem banneru częć osób weszła na to forum jest słaby, ponieważ także byłem na tym koncercie, także na płycie, bardzo blisko sceny, ale po prostu z drugiej strony (po prawicy Knopflera) i banneru nie widziałem, nie miałem pojęcia o jego istnieniu. Co innego gdyby kto dał mi do ręki ulotkę lub przeleciał obok mnie balon z adresem knopfler.pl.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

