01.06.2005, 09:01
Właśnie, na A Night in London szczególnie było widać, że Chad to bardzo sympatyczny facet i razem z zespołem tworzą zgraną paczkę.
Najlepiej jakby koncerty były na dwie perkusje: Chad i Danny, wtedy wszyscy byliby zadowoleni. A jaki byłby Czad!
Najlepiej jakby koncerty były na dwie perkusje: Chad i Danny, wtedy wszyscy byliby zadowoleni. A jaki byłby Czad!

