01.02.2008, 14:14
Wczoraj przesłuchałem Boston. Jestem mile zaskoczony, ponieważ wersje nie których utworów naprawdę zadziwiajš. Fajnie wychodzš zapowiedzi "Les Boys" i "Romeo & Juliet"
. Mark wtedy więcej mówił o wiele więcej między utworami niż teraz. Wersje z promowanego wtedy "Making Movies" sš o wiele bardziej podobne do pierwowzorów niż póniej - duży plus! Słuchajšc tego bootlegu zwróciłem uwagę także na brzmienie perkusji Picka. On miał swój charakterystyczny styl, bardzo finezyjny, nieco improwizował. Mocne rockowe brzmienie bębnów, przypomina styl Johna Bohnama z Led Zeppelin. Nie przesadzę chyba - Pick był najlepszym perkusistš DS, szkoda, że tak niedocenionym, ale to chyba tylko i wyłšcznie jego wina - po co odchodził?
.
Aczkolwiek za najlepszy koncert z tej trasy uważam Wiesbaden '81
. Naprawdę, ten występ DS z trasy 80/81 zrobił na mnie największe wrażenie (jak do tej pory). Swojš drogš - jak oni się rozwinęli w stosunku do roku 1980!
Kuba - czy co jeszcze jest godne uwagi z On Location Tour? Było co takiego jak "Hand In Hand" live?
Czy moze przejdziemy do innych rarytasów? Na przykład nigdy nie słyszałem piosenki "Nadine", graniej na wczeniejszych trasach. Czy następna trasa, promujšca "Love Over Gold" zaskakuje czym szczególnym?
Pozdrawiam.
. Mark wtedy więcej mówił o wiele więcej między utworami niż teraz. Wersje z promowanego wtedy "Making Movies" sš o wiele bardziej podobne do pierwowzorów niż póniej - duży plus! Słuchajšc tego bootlegu zwróciłem uwagę także na brzmienie perkusji Picka. On miał swój charakterystyczny styl, bardzo finezyjny, nieco improwizował. Mocne rockowe brzmienie bębnów, przypomina styl Johna Bohnama z Led Zeppelin. Nie przesadzę chyba - Pick był najlepszym perkusistš DS, szkoda, że tak niedocenionym, ale to chyba tylko i wyłšcznie jego wina - po co odchodził?
. Aczkolwiek za najlepszy koncert z tej trasy uważam Wiesbaden '81
. Naprawdę, ten występ DS z trasy 80/81 zrobił na mnie największe wrażenie (jak do tej pory). Swojš drogš - jak oni się rozwinęli w stosunku do roku 1980! Kuba - czy co jeszcze jest godne uwagi z On Location Tour? Było co takiego jak "Hand In Hand" live?
Czy moze przejdziemy do innych rarytasów? Na przykład nigdy nie słyszałem piosenki "Nadine", graniej na wczeniejszych trasach. Czy następna trasa, promujšca "Love Over Gold" zaskakuje czym szczególnym?
Pozdrawiam.
Nie gram z nut, gram z serca

