12.01.2008, 19:40
Nie jednego z nas wiedza Cooby i Robsona zaispirowała do dalszych poszukiwan i poszerzania wiedzy na temat Marka. Zawsze wydawalo mi sie, że o muzyce Marka wiem wszystko(moge o niej rozmawiac cztery dni i noce, żadko pobierajšc tlen do płuc). Jednak gdy trafilem na to Forum szybko zrozumiałem ,że do takich znawcow j.w. nie mam szans. Po prostu jestem mały piku.
No i dobrze ,że wrócili i ciagle inspirujš. Cieszę sie jak nie wie co.
Ciagle rowniez czekam kiedy zejdš sie drogi Hekselmana i Jamborego i Pablosana, wtedy zapewne wybuchnie piorunujšca mieszanka nadmorskiej wieżoci i fala Markowych niespodzianek porownywalnych do Tsunami.
Chyba dobrze ,że umiem pływać. :wacko:
No i dobrze ,że wrócili i ciagle inspirujš. Cieszę sie jak nie wie co.
Ciagle rowniez czekam kiedy zejdš sie drogi Hekselmana i Jamborego i Pablosana, wtedy zapewne wybuchnie piorunujšca mieszanka nadmorskiej wieżoci i fala Markowych niespodzianek porownywalnych do Tsunami.
Chyba dobrze ,że umiem pływać. :wacko:
We are the sultans of swing...

