06.01.2008, 12:39
Zarowno na BiA jak i OES sa jeden, dwa slabsze kawalki, ktore jednak w wykonaniach koncertowych (walk of life) nabieraja nowego blasku. Jesli chodzi o "rownosc" plyt to mistrzostwem jest LOG gdzie mozna by sie przyczepic jedynie do industrial disease ale to tez tak troche na sile 
Nie nazwalbym OES kopia BiA plus 'troche z hillbillies'ow. Elementy folkowe w muzyce Marka pojawialy sie duzo wczesniej niz za TNH. OES ma magiczny klimat, rozdzierajace wrecz brzmienie, fantasyczne melodie i slowa. A how long jestem w stanie Markowi wybaczyc, a nawet polubic.

Nie nazwalbym OES kopia BiA plus 'troche z hillbillies'ow. Elementy folkowe w muzyce Marka pojawialy sie duzo wczesniej niz za TNH. OES ma magiczny klimat, rozdzierajace wrecz brzmienie, fantasyczne melodie i slowa. A how long jestem w stanie Markowi wybaczyc, a nawet polubic.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

