28.12.2007, 13:31
Dzięku Maćku,
Wszystko fajnie się cišgnęło.
Włanie przed chwilš skończyłem oglšdać.
Co do wrażeń po koncercie...
..no to niestety ale musze stwierdzić że jetsem trochę rozczarowany.
Mark przede wszystkim bardzo słabo wypadł wokalnie. Widać że piewanie sprawia mu dużo trudnoci. Tym bardziej niezrozumiały jest dla mnie zestaw utworów (Shangi-La i TRWNF sš raczej trudne wokalnie).
Nienajlepszy efekt dopełnia jeszcze eksperymentowanie Marka z technikš grania kostkš co w najlepiej słychać w "Let it All Go" 16.38 min. (tu chyba z wrażenia zapomniał jeszcze tekstu) oraz kilku innych miejscach np.48.13. min.
Na szczęcie jest repertuar w którym Mark czuje się znacznie lepiej i bardzo fajne wesrsje "Sonnego" "Napoleona" i "Pocztówek" zaprezentował tamtego wieczoru.
Wszystko fajnie się cišgnęło.
Włanie przed chwilš skończyłem oglšdać.
Co do wrażeń po koncercie...
..no to niestety ale musze stwierdzić że jetsem trochę rozczarowany.
Mark przede wszystkim bardzo słabo wypadł wokalnie. Widać że piewanie sprawia mu dużo trudnoci. Tym bardziej niezrozumiały jest dla mnie zestaw utworów (Shangi-La i TRWNF sš raczej trudne wokalnie).
Nienajlepszy efekt dopełnia jeszcze eksperymentowanie Marka z technikš grania kostkš co w najlepiej słychać w "Let it All Go" 16.38 min. (tu chyba z wrażenia zapomniał jeszcze tekstu) oraz kilku innych miejscach np.48.13. min.
Na szczęcie jest repertuar w którym Mark czuje się znacznie lepiej i bardzo fajne wesrsje "Sonnego" "Napoleona" i "Pocztówek" zaprezentował tamtego wieczoru.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Rock my soul I wanna go home

