26.12.2007, 01:42
Pewnie jako ortodoksyjny knopflerowiec zostanę zlinczowany, ale mi najnowsza płyta kompletnie nie leży. Czytam Wasze opinie i próbuję znaleć te skarby na tej płycie o których piszecie, ale jako mi nie wychodzi. Czytałem że płyta załapuje po kilku przesłuchaniach, niestety u mnie nawet po kilkunastu nie załapała. Oczywicie na tle innych grajków to wietna płyta ale ja od Mistrza oczekiwałem trochę więcej. Nie oszukujmy się, gdyby to była pierwsza płyta Knopflera to pewnie nie sprzedałby jej więcej niż 30 sztuk. Konkluzjš niech będzie sytuacja, gdzie nowego Knopflera słuchałem z synem (lat 4) i gdzie po 4 piosence syn powiedział: tato włšcz płytę z burzš wiadomo o co chodzi
Już pierwsze takty rozwaliły mnie i pokazały miejsce w szeregu KTGC, im dalej słuchałem LOG to emocje rosły i rosły, aż chciało się powiedzieć: Panie Marku gdzie te emocje, gdzie ta dynamika?
Ja wiem, że to było 25 lat temu, ja wiem że Knopfler obecnie to inny człowiek, ale zawiesił kiedy poprzeczkę tak wysoko, że teraz nie wypada mu nagrywać takich płyt jak ta ostatnia.
Na tym kończę, chociaż cinie mi się jeszcze kilka zdań rozczarowania, ale ze względu na szacunek dla osób którym ta płyta leży zamilknę i poproszę o łagodny wymiar kary za swoje słowa
Już pierwsze takty rozwaliły mnie i pokazały miejsce w szeregu KTGC, im dalej słuchałem LOG to emocje rosły i rosły, aż chciało się powiedzieć: Panie Marku gdzie te emocje, gdzie ta dynamika?Ja wiem, że to było 25 lat temu, ja wiem że Knopfler obecnie to inny człowiek, ale zawiesił kiedy poprzeczkę tak wysoko, że teraz nie wypada mu nagrywać takich płyt jak ta ostatnia.
Na tym kończę, chociaż cinie mi się jeszcze kilka zdań rozczarowania, ale ze względu na szacunek dla osób którym ta płyta leży zamilknę i poproszę o łagodny wymiar kary za swoje słowa

