Pale Imitation
Pewnego razu wróciłem i zatrzymałem się na ulicy
Gdzie mieszkałem
Wstałem rano
Założyłem moje buty i przeszedłem przez ulicę
Stanąłem przed naszym domem
I wróciłem do czasów kiedy jeździłem na trzykołowym rowerku.
Na końcu tarasu spojrzałem na zaułek
I tam był
Mały chłopak o włosach koloru blond
Z kijem w dłoniach patrząc prosto na mnie
A jeśli on nie był mną
A więc, mój Boże, był taki jak ja kiedyś
Patrzyliśmy na siebie
Ale spojrzał na mnie i odwróciłem wzrok
Po chwili
Kiedy się odwróciłem, już go nie było
Nie sądzę, żebym kiedykolwiek stał się w połowie człowiekiem
Takim jak kiedyś byłem.
Kapitanem wojownikiem
Odważny piracki król morza
Nikt tak nie robi jak ja
Albo tak do mnie mówią
Ale jestem bladą imitacją (tamtego siebie)
Trzymałem w tajemnicy mój sekret
Pewnego razu wróciłem i zatrzymałem się na ulicy
Gdzie mieszkałem
Wstałem rano
Założyłem moje buty i przeszedłem przez ulicę
Stanąłem przed naszym domem
I wróciłem do czasów kiedy jeździłem na trzykołowym rowerku.
Na końcu tarasu spojrzałem na zaułek
I tam był
Mały chłopak o włosach koloru blond
Z kijem w dłoniach patrząc prosto na mnie
A jeśli on nie był mną
A więc, mój Boże, był taki jak ja kiedyś
Patrzyliśmy na siebie
Ale spojrzał na mnie i odwróciłem wzrok
Po chwili
Kiedy się odwróciłem, już go nie było
Nie sądzę, żebym kiedykolwiek stał się w połowie człowiekiem
Takim jak kiedyś byłem.
Kapitanem wojownikiem
Odważny piracki król morza
Nikt tak nie robi jak ja
Albo tak do mnie mówią
Ale jestem bladą imitacją (tamtego siebie)
Trzymałem w tajemnicy mój sekret

