02.11.2007, 21:50
Od ok. 4 minuty nie można już poznać, że to BiA. Zawsze lubiłem takie klimaty, kiedy znany utwór - właciwie zawsze wykonywany podobnie do oryginału, nawet gdy upodabniany do muzyki sakralnej - nagle zmienia się nie do poznania w rękach innego artysty. Dla mnie to talent i tyle. Ja może kiedy nauczę się odtwarzać na jakim instrumencie np. BiA, ale nigdy nie zrobię czego takiego.
A że co tam nie stroi, że wokalista piewa nieczysto..., to sš nic nie znaczšce szczegóły. Chodzi o Muzykę, a Metallica potrafi jš tworzyć.
Gdyby MK wykonał cover jakiego utworu Metallica'i, z pewnociš fani tego zespołu wieszaliby na MK psy, ale też z pewnociš nie można by o tym powiedzieć "kicha". Bo MK NAW jest i basta.
A że co tam nie stroi, że wokalista piewa nieczysto..., to sš nic nie znaczšce szczegóły. Chodzi o Muzykę, a Metallica potrafi jš tworzyć.
Gdyby MK wykonał cover jakiego utworu Metallica'i, z pewnociš fani tego zespołu wieszaliby na MK psy, ale też z pewnociš nie można by o tym powiedzieć "kicha". Bo MK NAW jest i basta.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

