12.10.2007, 23:05
Cytat:Originally posted by Robson@Oct 12 2007, 05:37 PMRobson. Ja się zgadzam z Twoimi przemyleniami.
ps. choć trochę nie chwytam bo w sumie jak oszołomienie może przejć w rozczarowanie :wacko:
Wiesz, mnie chodzi o to że zawsze utwory Knopflera działajš na mnie bardzo emocjonalnie. Wišże je podwiadomie z pewnymi sytuacjami. Np. "Darling Pretty", zdšżyłem na końcówkę w radiu i nagrałem na kasetowca JVC na studiach (ale te solo 30 sek. słuchałem chyba ze 40 razy).Czekałem na audycję z Nashwille w trójce w kanciapie kumpla ten sam rok. Słuchałem "Golden heart" na komputerze w sali informatycznej w nocy bo nie miałem dostępu do odtwarzacza (wtedy nie było mp3-jek
) "Are we in Trouble now" z oblewaniem "radiowej czerwonej legitymacji radiowca" w Toruniu na studiach i te solo...bajka. "El Macho" przy tym utworze przeżywałem cudowne chwile z mojš żonš (wtedy jeszcze niš nie była
) itd.Nowa płyta jest ok..mam parę ulubionych kawałków jak choćby "In the Sky" czy "Behind with the rent" czy dobre "Let it all go", ale wiesz brakuje mi instrumentarium, które działo się np. w "silvertown Blues" czy innych, których za długo tu wymieniać. I martwi mnie to że tych utworów nie skojarzę z żadnym wydarzeniem..bo sš za mało wyraziste..
Może lekkie rozczarowanie, ale ja zawsze będę kochał jego muzykę bo towarzyszy mi od momentu kiedy w 1985 nagrywałem w dwójce (kanał lewy kanał prawy...) płytę "Brothers in Arms"
Pozdrawiam!!
Aaaaa i dokładam to..
http://pl.youtube.com/watch?v=13f2tW3GWEk
i to...
http://pl.youtube.com/watch?v=SI7TBwRNvuQ


