27.09.2007, 14:15
Robert Sankowski w GW pisze o KTGC "Lider Dire Straits spoglšda za siebie"
Bardzo ogólna recenzja bez wchodzenia w szczególy, raczej przychylna ale ten ostatni akapit mnie po prostu "rozwalił'
"To album dla raczej podtatusiałych fanów, ktorzy lubiš posłuchać muzyki wygodnie rozparci w swoim ulubionym fotelu. ale kto powiedział, że i oni nie zasługujš od czasu do czasu na niezłš płytę"?
No włanie kto powiedział?
Nie czuję sie jeszcze podtatusiałym fanem choć może powinienem o tym pomyleć
ale z drugiej strony płyta od tygodnia nie opuszcza mojego odtwarzacza. Tak czy inaczej co jest nie tak z tš recenzjš
Bardzo ogólna recenzja bez wchodzenia w szczególy, raczej przychylna ale ten ostatni akapit mnie po prostu "rozwalił'
"To album dla raczej podtatusiałych fanów, ktorzy lubiš posłuchać muzyki wygodnie rozparci w swoim ulubionym fotelu. ale kto powiedział, że i oni nie zasługujš od czasu do czasu na niezłš płytę"?
No włanie kto powiedział?
Nie czuję sie jeszcze podtatusiałym fanem choć może powinienem o tym pomyleć
ale z drugiej strony płyta od tygodnia nie opuszcza mojego odtwarzacza. Tak czy inaczej co jest nie tak z tš recenzjš
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

