26.09.2007, 17:58
Zapodaję fragment wywiadu w którym Mark jak zwykle zajmujšco opowiada o swoim nowym dziele
Jak dla mnie bardzo ważne słowa dotyczšce KTGC bo to dokładnie słychać kiedy słucha się tego albumu.
Na pytanie Michała Stencela "jakiego używasz sprzętu- nowego czy starego, więcej gitar elektrycznych czy akustycznych"?
Mark odpowiada:
Sposób pracy, jaki najbardziej mi odpowiada, to połaczenie starych technologii z nowymi. Wybieram to, co najlepsze ze starych czasów oraz najbardziej odpowiadajšce mi nowinki. To bardzo interesujšce dowiadczenie- połšczyć to, co wydawałoby się niemożliwe do połšczenia i obserwować, jak zadziała. Na przykład, można użyć całkiem nowego ekwipażu i podłšczyć go do starego, niemieckiego mikrofonu z lat trzydziestych bšd czterdziestych. Podobnie jest z instrumentami- niekiedy lepiej sprawadzajš się nowoci, a niekiedy starocie. Podłšczasz, dajmy na to, gitarę z lat dwudziestych do nowoczesnego, cyfrowego amplitunera, i nagle okazuje się, że doskonale ze sobš współgrajš. Lubię eksperymenty tego rodzaju. Pamiętam, jak udało mi się w dzieciństwie namówić ojca, żeby kupił mi niewielkš gitarę elektrycznš. Kosztowała pięćdziesišt funtów, co na tamte czasy było sporš sumš. Nie miałem odwagi, żeby nacišgnšć go jeszcze na wzmacniacz. Pożyczałem więc akustyczne gitary od przyjaciół i uczyłem sie na nich grać. Grę palcami opanowałem włanie na tych pożyczonych gitarach. Mylę, że dobrze na mnie wpłynęła ta "podwójna" edukacja muzyczna.
Jak dla mnie bardzo ważne słowa dotyczšce KTGC bo to dokładnie słychać kiedy słucha się tego albumu.Na pytanie Michała Stencela "jakiego używasz sprzętu- nowego czy starego, więcej gitar elektrycznych czy akustycznych"?
Mark odpowiada:
Sposób pracy, jaki najbardziej mi odpowiada, to połaczenie starych technologii z nowymi. Wybieram to, co najlepsze ze starych czasów oraz najbardziej odpowiadajšce mi nowinki. To bardzo interesujšce dowiadczenie- połšczyć to, co wydawałoby się niemożliwe do połšczenia i obserwować, jak zadziała. Na przykład, można użyć całkiem nowego ekwipażu i podłšczyć go do starego, niemieckiego mikrofonu z lat trzydziestych bšd czterdziestych. Podobnie jest z instrumentami- niekiedy lepiej sprawadzajš się nowoci, a niekiedy starocie. Podłšczasz, dajmy na to, gitarę z lat dwudziestych do nowoczesnego, cyfrowego amplitunera, i nagle okazuje się, że doskonale ze sobš współgrajš. Lubię eksperymenty tego rodzaju. Pamiętam, jak udało mi się w dzieciństwie namówić ojca, żeby kupił mi niewielkš gitarę elektrycznš. Kosztowała pięćdziesišt funtów, co na tamte czasy było sporš sumš. Nie miałem odwagi, żeby nacišgnšć go jeszcze na wzmacniacz. Pożyczałem więc akustyczne gitary od przyjaciół i uczyłem sie na nich grać. Grę palcami opanowałem włanie na tych pożyczonych gitarach. Mylę, że dobrze na mnie wpłynęła ta "podwójna" edukacja muzyczna.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

